Background

Trening z przepalania budżetu

Artykuły arrow_drop_down
Prokuratura w Zielonej Górze postawiła byłemu prezydentowi zarzuty za niedopełnienie obowiązków i działanie na szkodę miasta. Poszło o kamienicę przy al. Niepodległości 10, którą włodarz postanowił wynająć na 10 lat za ponad 100 tys. zł miesięcznie, mimo że można ją było kupić i wyremontować taniej. Efekt? Miasto zapłaciło 15 mln za coś, co kosztowałoby 9, a budynek, jak twierdzą śledczy, nawet nie był potrzebny. Prokuratura podsumowała to jako „trening z przepalania budżetu w warunkach miejskich”. Podejrzany nie przyznał się do winy i milczy. Cóż trudno być prezydentem Zielonej Góry, tyle błędów przy jednym najmie. Ale jeszcze trudniej być byłym prezydentem, gdy rachunki i paragrafy zaczynają przychodzić z opóźnieniem.

O Autorze :

O Autorze :

Wiadomościarz Codzienny

To oczywiście pseudonim wszechwiedzącego, wszechobecnego, ale dyskretnego Redaktora Dyżurnego. Istota z pogranicza jasnowidzenia i dziennikarstwa śledczego. Wie, co się wydarzyło, zanim się wydarzy, i co nastąpi, zanim ktokolwiek o tym pomyśli. Dzisiaj za sterami jeden redaktor, jutro inny – płeć, wiek, pochodzenie – tajemnica. Ważne, że wiedzą. A jeśli chcesz się dowiedzieć, co wiedzą, lub rozwinąć tę wiedzę dzwoń pod numer +48 668 935 668 lub skorzystaj z formularza w zakładce KONTAKT. Ale uwaga: wiedza to potęga, a potęga uzależnia.

Więcej artykułów

Giewont nad morzem

Zakopane, światowa stolica oscypka i tandety, postanowiła przebić własny sufit absurdu. Zorganizowano tam Nocny Turniej Siatkówki Plażowej. Bo przecież wiadomo, że piasek najlepiej smakuje w zębach pod Giewontem i to koniecznie po ciemku. Przez jedenaście godzin dwadzieścia pięć drużyn udawało, że są w Copacabanie. Burmistrz osobiście dostarczył piasek w workach, tym razem w celach sportowych. Do pełnego sukcesu zabrakło tylko morza, ale znając rozmach lokalnych włodarzy, pewnie już zlecili sprowadzenie Bałtyku w cysternach.

Robinson i druty

W Tarnobrzegu 56-letni pilot śmigłowca Robinson postanowił sprawdzić wytrzymałość linii energetycznych. Ponieważ druty były martwe, pilot – zamiast zamienić się w skwarkę – wylądował, odleciał i przez dwa dni udawał, że nic się nie stało. W końcu sumienie lub strach przygnały go na komisariat. Sprawę badają teraz liczne komisje, choć wystarczyłby jeden lekarz od głowy, by zdiagnozować kogoś, kto lata na wirującym nożu do trawy i dziwi się, że świat stawia mu opór. To doprawdy imponująca konstrukcja psychiczna: najpierw igrać ze śmiercią w latającym mikserze, a potem szukać pocieszenia w protokołach policji.

Narodowy Program Odlotowy

Posłanka PiS Agnieszka Wojciechowska van Heukelom skarży się, że słupki blokujące łódzką ulicę Piotrkowską uniemożliwiają taksówce podjazd pod same drzwi jej poselskiego biura. System tych zapór kosztował 5,8 mln zł i wciąż jest testowany. Przy okazji wyszło na jaw, że w 2025 roku posłanka wydała z publicznych pieniędzy rekordowe 21 211 zł na taksówki. Skoro za słupki i za taryfy zapłacili podatnicy, Wojciechowska niepotrzebnie się martwi. To nie jej pieniądze stoją w korku, tylko nasze.

Rok do gastrologa

Media znów kwilą nad kolejkami do specjalistów, jakby państwowe lecznictwo kiedykolwiek miało służyć do leczenia, a nie do trenowania narodowej cierpliwości. W takim Gorzowie czy Krakowie na spotkanie z gastrologiem czeka się rok. To wystarczająco dużo czasu, by pacjent zdążył strawić własną nadzieję albo po prostu wyzionął ducha, zwalniając miejsce następnemu nieszczęśnikowi. Prawdziwymi zwycięzcami są jednak lekarze: mają kalendarze wyprzedane na rok do przodu niczym gwiazdy rocka na światowej trasie. Żyć nie umierać, zwłaszcza że na to drugie w kolejce NFZ-u i tak trzeba swoje odstać.

Bomba widmo

Niejaki Hubert Moszka z Leszna rozesłał maile do urzędów i szkół, twierdząc, że jako agent organizacji „MIDNIGHT” trzyma zakładników i zaraz wszystkich wysadzi. Saperzy i antyterroryści szukali bomb, których nie było, oraz Moszki, który – jak się okazało – w ogóle nie istnieje. W dzisiejszych czasach wystarczy jeden mail od ducha, by nakarmić media sensacją. Nieistniejąca bomba to dla dziennikarza też pieniądz. Dziękujemy, panie Moszka.

Pruszków: od mafii do obciachu

Pruszków, niegdyś duma polskiej przestępczości zorganizowanej, upadł tak nisko, że dziś straszy tam już tylko onanista z importu. 36-letni Azerbejdżanin postanowił zaprezentować swoje wdzięki na przystanku, przy okazji zaczepiając dziewczynki. Został natychmiast aresztowany. Azerbejdżanie, miejcie litość – jeśli już musicie to robić, to chociaż nie przy dzieciach i nie w tak marnym otoczeniu.

Powiązane

Giewont nad morzem

Zakopane, światowa stolica oscypka i tandety, postanowiła przebić własny sufit absurdu. Zorganizowano tam Nocny Turniej Siatkówki Plażowej. Bo przecież wiadomo, że piasek najlepiej smakuje w zębach pod Giewontem i to koniecznie po ciemku. Przez jedenaście godzin dwadzieścia pięć drużyn udawało, że są w Copacabanie. Burmistrz osobiście dostarczył piasek w workach, tym razem w celach sportowych. Do pełnego sukcesu zabrakło tylko morza, ale znając rozmach lokalnych włodarzy, pewnie już zlecili sprowadzenie Bałtyku w cysternach.

Robinson i druty

W Tarnobrzegu 56-letni pilot śmigłowca Robinson postanowił sprawdzić wytrzymałość linii energetycznych. Ponieważ druty były martwe, pilot – zamiast zamienić się w skwarkę – wylądował, odleciał i przez dwa dni udawał, że nic się nie stało. W końcu sumienie lub strach przygnały go na komisariat. Sprawę badają teraz liczne komisje, choć wystarczyłby jeden lekarz od głowy, by zdiagnozować kogoś, kto lata na wirującym nożu do trawy i dziwi się, że świat stawia mu opór. To doprawdy imponująca konstrukcja psychiczna: najpierw igrać ze śmiercią w latającym mikserze, a potem szukać pocieszenia w protokołach policji.

Narodowy Program Odlotowy

Posłanka PiS Agnieszka Wojciechowska van Heukelom skarży się, że słupki blokujące łódzką ulicę Piotrkowską uniemożliwiają taksówce podjazd pod same drzwi jej poselskiego biura. System tych zapór kosztował 5,8 mln zł i wciąż jest testowany. Przy okazji wyszło na jaw, że w 2025 roku posłanka wydała z publicznych pieniędzy rekordowe 21 211 zł na taksówki. Skoro za słupki i za taryfy zapłacili podatnicy, Wojciechowska niepotrzebnie się martwi. To nie jej pieniądze stoją w korku, tylko nasze.

Rok do gastrologa

Media znów kwilą nad kolejkami do specjalistów, jakby państwowe lecznictwo kiedykolwiek miało służyć do leczenia, a nie do trenowania narodowej cierpliwości. W takim Gorzowie czy Krakowie na spotkanie z gastrologiem czeka się rok. To wystarczająco dużo czasu, by pacjent zdążył strawić własną nadzieję albo po prostu wyzionął ducha, zwalniając miejsce następnemu nieszczęśnikowi. Prawdziwymi zwycięzcami są jednak lekarze: mają kalendarze wyprzedane na rok do przodu niczym gwiazdy rocka na światowej trasie. Żyć nie umierać, zwłaszcza że na to drugie w kolejce NFZ-u i tak trzeba swoje odstać.

Bomba widmo

Niejaki Hubert Moszka z Leszna rozesłał maile do urzędów i szkół, twierdząc, że jako agent organizacji „MIDNIGHT” trzyma zakładników i zaraz wszystkich wysadzi. Saperzy i antyterroryści szukali bomb, których nie było, oraz Moszki, który – jak się okazało – w ogóle nie istnieje. W dzisiejszych czasach wystarczy jeden mail od ducha, by nakarmić media sensacją. Nieistniejąca bomba to dla dziennikarza też pieniądz. Dziękujemy, panie Moszka.

Pruszków: od mafii do obciachu

Pruszków, niegdyś duma polskiej przestępczości zorganizowanej, upadł tak nisko, że dziś straszy tam już tylko onanista z importu. 36-letni Azerbejdżanin postanowił zaprezentować swoje wdzięki na przystanku, przy okazji zaczepiając dziewczynki. Został natychmiast aresztowany. Azerbejdżanie, miejcie litość – jeśli już musicie to robić, to chociaż nie przy dzieciach i nie w tak marnym otoczeniu.

Bądź pierwszym, który skomentuje!

Co o tym myślisz ?

Twój adres e-mail pozostanie poufny. Gwiazdką (*) oznaczone są pola obowiązkowe.

Obecny zespół redakcyjny

Redakcja

  • Jerzy Urban – honorowy redaktor naczelny (w stanie wieczystej czujności)
  • Agnieszka Wołk-Łaniewska – redaktor naczelny
  • Edyta Baker – sekretarz redakcji (pamięta więcej niż archiwum państwowe)
  • Krzysztof Olejnik, Paweł Ferenc – grafika
  • Katarzyna Szajowska – korekta (nie poprawia błędów stylistycznych, z szacunku dla gatunku)

Autorzy (alfabetycznie, choć w praktyce piszą, jak chcą)

Przemysław Ćwikliński, Idalia Dubicka, Piotr Gadzinowski, Anna Grodzka, Robert Jaruga, Tadeusz Jasiński, Marta Miecińska, Wojciech Mittelstaedt, Łukasz Piotrowicz, Marek Sanowski, Izabela Szolc, Maciej Wiśniowski.

Każdy z nich pisze o czymś innym, ale wszyscy o tym samym — że w Polsce wciąż jest o czym pisać.

URMA Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością

KRS: 0000021115

NIP: 5210124426

REGON: 012022937

Prezes Zarządu Marta Karolina Miecińska

Siedziba spółki

ul. Poznańska 3 / 9
00-680 Warszawa
Polska
URMA prowadzi działalność wydawniczą i medialną, wspierając projekty o charakterze publicystycznym, satyrycznym i społecznym.
Projekt: DOBOROWA.com.pl · NARRATOR Jaruga & Kędzierski · Strony internetowe, treści, AI. | Odwiedź nas