Ułan na bawarskim koniu
Na warszawskiej Pradze 26-letni ułan w BMW dokonał brawurowego ataku na przystanek, śmietnik i hulajnogę. Infrastruktura poległa, kierowca i pasażer wyszli z tego bez szwanku. Sprawca był trzeźwy, co tylko pogarsza jego sytuację intelektualną. Dowiódł bowiem, że do całkowitego zgłupienia nie potrzebuje żadnych wspomagaczy. Prawa jazdy nie miał, bo mu je wcześniej zabrali, ale widać uznał, że brak dokumentu nie przeszkadza w posiadaniu ciężkiej nogi i lekkiego umysłu. Sąd sprawdzi teraz, czy BMW to marka samochodu, czy już jednostka chorobowa.