Background
Pomnik opresji przy Alejach Jerozolimskich

W dziejach Warszawy są obiekty, które wracają uparcie jak źle napisane ustawy. Na przykład radar prędkości stojący przy Alejach Jerozolimskich – urządzenie, które można śmiało uznać za pomnik relacji państwa z obywatelem. Pojawił się jako wyraz troski o bezpieczeństwo. W teorii miał dyscyplinować kierowców, w praktyce – dyscyplinować statystykę mandatową. Ustawiony na jednej z najszerszych i najbardziej „samochodowych” arterii miasta, od początku wyglądał jak prowokacja: „jedź wolno, choć droga krzyczy: jedź szybciej”. Szybko stał się jednym z najskuteczniejszych fotoradarów w Warszawie. W ciągu miesiąca zarejestrował około 8 tysięcy rzekomych wykroczeń, a do końca stycznia 2025 roku – nawet około 12,5 tysiąca naruszeń. W lutym 2025 roku fotoradar dostał w mordę siekierą. Szacowane szkody: 50 tys. zł. Po naprawie radar wrócił dokładnie w to samo miejsce 17 kwietnia 2025 roku. Zaledwie 48 godzin później został ponownie potraktowany jak Żyd na gestapo. […]

Zielona energia w ogniu

Zapaliła się turbina wiatrowa przy drodze wojewódzkiej nr 111, między Koniewem a Skoszewem (woj. zachodniopomorskie). Według relacji mieszkańców pożar poprzedził głośny huk. Na miejsce skierowano kilka zastępów straży pożarnej, które zabezpieczyły teren i – ze względu na wysokość oraz brak możliwości skutecznego gaszenia – ograniczyły działania do „kontrolowania wypalania konstrukcji”. W trakcie pożaru do atmosfery emitowane były znaczne ilości toksycznych i rakotwórczych formaldehydów, fenoli, chlorowodorów, benzenów, toluenu a także tlenki azotu oraz dwutlenek siarki. Tak w praktyce wygląda ta wasza „bezemisyjna” zielona energia

Logiczne? Jak zima w Zakopanem

Tatrzański Park Narodowy ogłosił, że od 1 grudnia do 15 maja zamyka trzy popularne szlaki turystyczne: niebieski ze Świstówki Roztockiej do Morskiego Oka, zielony z Doliny Tomanowej na Chudą Przełączkę i fragment czerwonego prowadzącego na Giewont. Oficjalny powód? Troska o śpiące zimą niedźwiedzie, świstaki, nietoperze i jeże. Wszystkie te stworzenia zapadły w błogi sen, nie wadzą nikomu. Dlatego zamykanie szlaków właśnie teraz wydaje się kolejnym góralskim paradoksem. Logika podpowiada coś odwrotnego: jeśli już zamykać Tatry, to raczej od maja do grudnia, kiedy fauna jest rozbudzona, głodna i potrafi z człowieka zrobić przekąskę proteinową.

Nazwę miał fatalną, sukces spektakularny.

Ledwo w 2025 roku znalazł się na 22. miejscu listy najbogatszych Polaków Forbesa, a dziś już nie żyje – Leszek Gierszewski, założyciel i prezes Drutexu. Firmy, której nazwa od zawsze była zaprzeczeniem wszystkich podręcznikowych zasad marketingu. Bo jak tu robić karierę w branży okien i drzwi, kiedy szeroka publiczność uparcie kojarzy twoją markę albo z prezerwatywami Durex, albo w najlepszym razie – z produkcją drutu? A jednak Drutex zrobił furorę właśnie w oknach, zostawiając konkurencję daleko w tyle. Pointa, której nie da się pominąć: firma, która nie brzmi jak firma od okien, okazała się najbardziej rozpoznawalną firmą od okien. Paradoks powinien być wykładany na zajęciach z marketingu.

Sztuka kantowania

Prokuratura Regionalna w Białymstoku skierowała akt oskarżenia w sprawie piramidy finansowej "Galleri New Form", która oferowała inwestycje w dzieła sztuki. Inwestorzy stracili ponad 500 mln zł, ok. 3,6 mln euro i 44,5 tys. dolarów. Jak można zbudować piramidę finansową na obrazach – towarze o skrajnie niskiej płynności? Otóż tak: klient "kupował" czasowe prawo do obrazu, a galeria deklarowała, że po upływie terminu odkupi to prawo i wypłaci wysoki, gwarantowany procent. Zyski wypłacano jednak... z wpłat nowych klientów. Oskarżono ponad 70 osób. Pokrzywdzonych jest ponad 1,7 tys. Akt oskarżenia liczy ponad 5,5 tys. stron i trafił do Sądu Okręgowego w Białymstoku. Policzmy: 1 strona maszynopisu to ok. 1,5–3 min czytania na głos. W wariancie wolnym (3 min/strona): 5500 × 3 min = 16 500 minut, czyli 275 godzin, czyli 11,5 dnia nieprzerwanego czytania (24 h na dobę). To może oznaczać, że […]

Barbórka w promocji 70 proc.

Jastrzębska Spółka Węglowa tnie barbórkę i ekwiwalent o 70 proc. Zarząd płacze o 2 miliardach strat, a „Solidarność” wrzeszczy o sporze zbiorowym. Górnicy chcą pełnej wypłaty. A podatnicy? Oni dopłacają 170–180 zł do każdej tony węgla i 95 tys. zł rocznie na górnika. Mamy trupy kopalń, które trzymamy przy życiu, bo inaczej Śląsk eksploduje. Wniosek? Górnictwo to studnia bez dna, a my wszyscy jesteśmy sponsorem tego cyrku. Czas przestać żyć w XIX wieku i spojrzeć w przyszłość. Inaczej utoniemy w węglu i długach.

Jak 500 plus rozmnożyło… spadek urodzeń

W wywiadzie dla „Faktu” tłumaczył się ekonomista, prof. Julian Auleytner, pomawiany o wymyślenie programu 500 plus, który – zamiast stymulować urodzenia – zakończył się zupełną klapą demograficzną. Złośliwi mogliby powiedzieć, że profesor stworzył mechanizm… depopulacyjny. W 2024 r. urodziło się w Polsce zaledwie 252 tys. dzieci – najmniej od 200 lat. Współczynnik dzietności spadł do 1,099, czyli głęboko poniżej poziomu zastępowalności pokoleń. Profesor bronił się, że program owszem, wymyślił, ale nie w tej wersji, którą PiS „splagiatował i splugawił”, wmawiając ludziom, że pieniędzmi da się zwiększyć dzietność. Auleytner utrzymuje, że jego pierwotnym zamysłem było zwalczanie ubóstwa, nie zachęcanie do rodzenia dzieci. To jednak nie poprawia szczególnie wizerunku profesorskiej logiki – bo efekt końcowy był taki, że i tak odbiło się to czkawką w postaci rekordowego spadku urodzeń. Profesor powinien wiedzieć, że to raczej bieda stymuluje przyrost naturalny, patrz: Afryka Środkowa […]

Berlińska ofensywa Donalda Tuska

Donald Tusk pojechał do Berlina i oznajmił Niemcom, że „uważamy w Polsce, iż Polska nie otrzymała zadośćuczynienia za zbrodnie z II wojny światowej”. Dla porządku wypada przypomnieć, że niektórzy w Polsce pamiętają również o tym, iż Pomorze Zachodnie, Śląsk, Warmia i Mazury, Ziemia Lubuska czy Gdańsk nie zawsze należały do naszego państwa – ale to, rzecz jasna, głównie ci, których można zbyć etykietką „postkomunistów”. Tusk posłużył się też argumentem moralnym wobec kanclerza Merza, wskazując, że kiedy rozmawiał o tym z Scholzem, „ofiar było trochę ponad 60 tysięcy, dzisiaj to jest 50 tysięcy”. I dorzucił: „pospieszcie się, jeżeli naprawdę chcecie wykonać taki gest”. Bo jeśli Niemcy się nie pospieszą, to on sam „będzie rozważał w przyszłym roku, że Polska wypełni tę potrzebę z własnych środków”. Pozostaje tylko pytanie: dlaczego właśnie „w przyszłym roku”? Donald Tusk jest premierem dziewiąty rok, a po […]

Igrzyska, o których nikt nie słyszał

Na pewno nie słyszeliście o wielkiej imprezie sportowej, na której Polacy zdobyli 19 medali (5 srebrnych i 14 brązowych). Spokojnie – uczestnicy tej imprezy też o niej nie słyszeli. W Tokio zakończyły się bowiem XXV Letnie Igrzyska Głuchych, na które wystawiliśmy 94 niesłyszących zawodników. Minister Nalazek, od Sportu, oczywiście pogratulował całej reprezentacji. Niejasności są jednak dwojakiego rodzaju: po pierwsze – jak on to zrobił, skoro media nie wspominają o żadnych migach!? Po drugie – dlaczego głusi lekkoatleci nie mogą startować w normalnych igrzyskach olimpijskich? Wszak niedosłuch nie zmniejsza ani pojemności płuc, ani długości mięśni, ani aerodynamiki w biegu, ani wyporności w pływaniu. Tę ostatnią kwestię fachowiec wyjaśnił nam jasno: w większości dyscyplin głusi mają dokładnie takie same warunki fizyczne jak słyszący. Jedyna realna różnica to brak reakcji na sygnał dźwiękowy przy starcie – dlatego używa się światła albo wibracji. I […]

Tuskalog Narodowy: pięć przykazań i zero „ale”

Premier Tusk wyszedł na mównicę i ogłosił pięć przykazań prawdziwego Polaka. Nie Dekalog, ale „Tuskalog” – obowiązujący natychmiast, bez okresu przejściowego. Pierwsze: „Nie powtarzaj kłamstw rosyjskiej propagandy”. Ponieważ nie zawsze wiadomo, co nią jest, najlepiej nie powtarzać nic, czego nie wypowiedział któryś minister przed kamerą. Wtedy ryzyko błądzenia spada do zera, a obywatel staje się lekki, zwiewny i intelektualnie biodegradowalny. Drugie: „Nie podważaj zaufania do polskiego wojska i służb”. Tu akurat jasne: są sprawy ważne i ważniejsze, a ci nieszczęśnicy wypychani w stronę Białorusi i umierający po lasach najwyraźniej nie łapią się na listę priorytetów strategicznych państwa. Potem poleciały hasła o „sabotażu legislacyjnym” i „europejskiej jedności”, które brzmiały tak, jakby ktoś właśnie przepisywał wewnętrzny regulamin korporacji, gdzie za nieprawidłowe myślenie grozi cofnięcie premii. Ale crème de la crème było ostatnie: „Stój po stronie Ukrainy w jej wojnie z Rosją bez […]

Obecny zespół redakcyjny

Redakcja

  • Jerzy Urban – honorowy redaktor naczelny (w stanie wieczystej czujności)
  • Agnieszka Wołk-Łaniewska – redaktor naczelny
  • Edyta Baker – sekretarz redakcji (pamięta więcej niż archiwum państwowe)
  • Krzysztof Olejnik, Paweł Ferenc – grafika
  • Katarzyna Szajowska – korekta (nie poprawia błędów stylistycznych, z szacunku dla gatunku)

Autorzy (alfabetycznie, choć w praktyce piszą, jak chcą)

Przemysław Ćwikliński, Idalia Dubicka, Piotr Gadzinowski, Anna Grodzka, Robert Jaruga, Tadeusz Jasiński, Marta Miecińska, Wojciech Mittelstaedt, Łukasz Piotrowicz, Marek Sanowski, Izabela Szolc, Maciej Wiśniowski.

Każdy z nich pisze o czymś innym, ale wszyscy o tym samym — że w Polsce wciąż jest o czym pisać.

URMA Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością

KRS: 0000021115

NIP: 5210124426

REGON: 012022937

Prezes Zarządu Marta Karolina Miecińska

Siedziba spółki

ul. Poznańska 3 / 9
00-680 Warszawa
Polska
URMA prowadzi działalność wydawniczą i medialną, wspierając projekty o charakterze publicystycznym, satyrycznym i społecznym.
Projekt: DOBOROWA.com.pl · NARRATOR Jaruga & Kędzierski · Strony internetowe, treści, AI. | Odwiedź nas