Background
800+ wpadło do żłobka i już go nie ma

Rada Gminy Jabłonna, ta pod Warszawą, zadecydowała że: od 1 stycznia 2026 r. pobyt w Gminnym Żłobku w Chotomowie podrożeje z 933 do 1,5 tys. zł miesięcznie. Dzieci z orzeczeniem o niepełnosprawności zapłacą jeszcze więcej - 1,9 tys. Ale heca! To istna walka państwa z samorządem. Władza ludu pompuje w prokreację 800+, a potem trzeba z tym iść do żłobka i wychodzi 700 minus. Ktoś wreszcie musi to powiedzieć głośno: posiadanie dzieci to finansowa studnia bez dna. I żadne 800+ tego nie zmieni.

Polak Polakowi szeryfem

W Ameryce, jak za czasów Dzikiego Zachodu, trwa łapanka, tyle że na Polaków. Donald Trump, niczym szeryf z westernu, obiecał rozprawić się z nielegalnymi imigrantami, a służby robią, co mogą, by dotrzymać słowa. Polonia drży ze strachu, ale najgorsze jest to, że sami Polacy donoszą na siebie nawzajem. Informują o nielegalnym pobycie innych, często z zawiści lub dla korzyści finansowych. Polacy opowiadają, że przestają się udzielać w polonijnych środowiskach, unikają kontaktu z innymi Polakami konfidentami i żyją w lęku przed wydaniem. To żadna nowość. Już w latach 90. Polacy donosili na siebie z chciwości lub z powodów osobistych. Podobnie było za komuny, a także za okupacji. No cóż, Polak Polakowi Polakiem, albo mówiąc dosadniej: Polak to świnia.

Poczta sprawdza, czy słuchasz

Poczta Polska wzięła się za kierowców. Kontrolerzy robią zdjęcia radii przez szyby samochodów, traktując je jako dowód posiadania odbiornika i podstawę do naliczenia abonamentu RTV. Kara za brak opłat to ok. 300 zł, do tego mogą dojść zaległości za pięć lat wstecz. Razem nawet 2457 zł. Firmy muszą płacić za każde radio w aucie służbowym, a osoby prywatne są zwolnione, jeśli już płacą w domu. Cóż, wygląda na to, że listonosz staje się nowym fotoradarem. A ja, jak zwykle, miałem rację - nigdy im nie ufałem.

Chiński eksport kreatywności podatkowej

Krajowa Administracja Skarbowa w Wielkopolsce wykryła ponad 5,5 tysiąca fikcyjnych faktur wystawionych przez spółkę odzieżową. Wartość dokumentów przekroczyła 200 mln zł, a budżet państwa stracił ponad 37,5 mln VAT. W proceder zamieszane były osoby pochodzenia azjatyckiego. Chiny znalazły nowy sposób na podbój polskiego rynku. Nie przez tanią odzież, lecz przez modę na faktury zamiast spodni. Okazuje się, że w polskim kapitalizmie bardziej opłaca się drukować dokumenty niż tkać dżinsy.

Kraków zastawia Wawel, by wypłacić pensje

Kraków znalazł się w głębokim kryzysie finansowym. Władze miasta planują zwiększyć dług o kolejne 305 mln zł, emitując obligacje, z których środki mają pokryć pensje nauczycieli i kierowców autobusów. Na koniec roku zadłużenie sięgnie 7,8 mld zł, czyli o 23 proc. więcej niż w chwili objęcia urzędu przez prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Radni zwołują nadzwyczajną sesję poświęconą finansom, a opozycja zarzuca władzom, że miasto zadłuża się już nie na inwestycje, lecz na przetrwanie. Tymczasem sektor bankowy może otwierać szampana. Dla niego to złoty wiek renesansu. Jeśli tempo zadłużania Krakowa się utrzyma, Wawel trafi do portfela inwestycyjnego PKO BP, a Sukiennice staną się filią banku hipotecznego.

Hybrydowy majestat Rzeczpospolitej

Kancelaria Prezydenta ogłosiła przetarg na osiem limuzyn, za łączną kwotę 3,86 mln zł, czyli 482 tys. za sztukę. Wymagania nie są skromne nawet jak na głowę państwa: minimum 285 koni, napęd 4x4, skórzana tapicerka, emisja CO₂ poniżej 50 g/km. Oczywiście - hybryda klasy premium. Czyli, tłumacząc z urzędniczego na ludzki: Mercedes albo BMW. Początkowo planowano tańszy przetarg na 10 aut, ale po objęciu urzędu przez Karola - budżet zwiększono o 1,45 mln zł, a liczbę samochodów zmniejszono do ośmiu. Ok. pierwszy steryd anaboliczny Rzeczpospolitej nie będzie się woził furmanką. Choć pozostaje pewien niepokój. Niemieckie auta, hybrydy, elektronika... Kto wie, może Abwehra już tam Pegasusa z aktualizacją zainstalowała.

Wehikuł czasu na sprzedaż

Na sprzedaż pojawił się Fiat 126p z 1993 roku, który przez 32 lata stał w garażu. Ma na liczniku 282 kilometry, folię na siedzeniach i duszę PRL-u w idealnym stanie. Auto jest zarejestrowane wraz z OC. Firma SZAFRAN oferuje ten skarb za 83 tys. zł. Nie należy jednak traktować tej propozycji całkiem serio. Na ich witrynie można znaleźć równie urocze eksponaty: Warszawę M20 z 1963 r. za 249 tys., Fiata 125p z 1974 r. za 59 900 zł i Junaka M10 z 1960 r. za 37 500 zł. Krótko mówiąc, salon SZAFRAN to nie komis samochodowy, tylko wehikuł czasu, w którym każda złotówka pachnie benzyną ołowiową i sierpniem ’76.

Chorzów w kosmosie, Sosnowiec w kolejce na Księżyc

Międzynarodowa Unia Astronomiczna oficjalnie nadała nazwę „Chorzów” planetoidzie o numerze 535266, odkrytej przez polskich astronomów Michała Kusiaka i Michała Żołnowskiego. Obiekt ma 2,2 km średnicy, krąży między Marsem a Jowiszem i potrzebuje 4,77 roku, żeby oblecieć Słońce. Mniej więcej tyle, ile trwa remont jednej ulicy w centrum Chorzowa. Nazwę przyznano w uznaniu 70-letnich tradycji astronomicznych miasta, w którym działa legendarne Planetarium Śląskie. W kosmosie krążą już planetoidy Kraków i Toruń. Brakuje tylko jednego - wysłać Sosnowiec na Księżyc, by wreszcie zaprowadzić w Polsce astronomiczną harmonię.

Trening z przepalania budżetu

Prokuratura w Zielonej Górze postawiła byłemu prezydentowi zarzuty za niedopełnienie obowiązków i działanie na szkodę miasta. Poszło o kamienicę przy al. Niepodległości 10, którą włodarz postanowił wynająć na 10 lat za ponad 100 tys. zł miesięcznie, mimo że można ją było kupić i wyremontować taniej. Efekt? Miasto zapłaciło 15 mln za coś, co kosztowałoby 9, a budynek, jak twierdzą śledczy, nawet nie był potrzebny. Prokuratura podsumowała to jako „trening z przepalania budżetu w warunkach miejskich”. Podejrzany nie przyznał się do winy i milczy. Cóż trudno być prezydentem Zielonej Góry, tyle błędów przy jednym najmie. Ale jeszcze trudniej być byłym prezydentem, gdy rachunki i paragrafy zaczynają przychodzić z opóźnieniem.

Koszalin na kroplówce

Koszalin tonie w długach. Miejskie zobowiązania sięgają 460 mln zł, czyli więcej niż rok temu. To głównie spuścizna po poprzednich władzach. Sama obsługa długu kosztuje miasto 30 mln zł rocznie. Prezydent Tomasz Sobieraj uspokaja, że „sytuacja jest trudna, ale pod kontrolą”. Udało się renegocjować umowy z bankami, obniżając oprocentowanie z 1,9 do 0,39 proc., oraz pozyskać ponad 100 mln zł z funduszy FEnIKS i Europejskich dla Pomorza Zachodniego. Koszalin korzysta też z taniego finansowania z BGK, częściowo nieoprocentowanego, z odroczoną spłatą. Dzięki temu inwestycje jeszcze trwają, choć miasto balansuje na granicy płynności. To już jednak nie zarządzanie z wizją, lecz księgowość z defibrylatorem. Samorządowa inżynieria finansowa, w której marzenia ustępują miejsca tabelkom.

Obecny zespół redakcyjny

Redakcja

  • Jerzy Urban – honorowy redaktor naczelny (w stanie wieczystej czujności)
  • Agnieszka Wołk-Łaniewska – redaktor naczelny
  • Edyta Baker – sekretarz redakcji (pamięta więcej niż archiwum państwowe)
  • Krzysztof Olejnik, Paweł Ferenc – grafika
  • Katarzyna Szajowska – korekta (nie poprawia błędów stylistycznych, z szacunku dla gatunku)

Autorzy (alfabetycznie, choć w praktyce piszą, jak chcą)

Przemysław Ćwikliński, Idalia Dubicka, Piotr Gadzinowski, Anna Grodzka, Robert Jaruga, Tadeusz Jasiński, Marta Miecińska, Wojciech Mittelstaedt, Łukasz Piotrowicz, Marek Sanowski, Izabela Szolc, Maciej Wiśniowski.

Każdy z nich pisze o czymś innym, ale wszyscy o tym samym — że w Polsce wciąż jest o czym pisać.

URMA Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością

KRS: 0000021115

NIP: 5210124426

REGON: 012022937

Prezes Zarządu Marta Karolina Miecińska

Siedziba spółki

ul. Poznańska 3 / 9
00-680 Warszawa
Polska
URMA prowadzi działalność wydawniczą i medialną, wspierając projekty o charakterze publicystycznym, satyrycznym i społecznym.
Projekt: DOBOROWA.com.pl · NARRATOR Jaruga & Kędzierski · Strony internetowe, treści, AI. | Odwiedź nas